czwartek, 21 maja 2015
środa, 20 maja 2015
Od Jordan CD Daggio
-No... nie wiem- niechętnie przyznałam się do niewiedzy.
-Chociaż spróbuj zgadnąć...
-Ale ja nie umiem-marudziłam.
-No, powoli. Co oznacza wilk?
-Chodzi ci o alegorię, czy o to, jakie są naprawdę?
-Oczywiście o alegorię.
-No... to siły i antyalegorią dobroci...
-A czego mogli się po nim spodziewać praludzie?
-No, zły, silny... niebezpieczeństwo?
-Świetnie!-wyszczerzył kły.
-Musisz coś wiedzieć, jako beta.
-No?
-Mamy dwóch nowych członków.Iskrę i Basika. Powinieneś ich poznać.Co ty na to?
-Chociaż spróbuj zgadnąć...
-Ale ja nie umiem-marudziłam.
-No, powoli. Co oznacza wilk?
-Chodzi ci o alegorię, czy o to, jakie są naprawdę?
-Oczywiście o alegorię.
-No... to siły i antyalegorią dobroci...
-A czego mogli się po nim spodziewać praludzie?
-No, zły, silny... niebezpieczeństwo?
-Świetnie!-wyszczerzył kły.
-Musisz coś wiedzieć, jako beta.
-No?
-Mamy dwóch nowych członków.Iskrę i Basika. Powinieneś ich poznać.Co ty na to?
Daggio? c;
wtorek, 19 maja 2015
Od Daggio C.D Jordan
Uśmiechnąłem się. Położyłem się na plecach i wpatrywałem w sufit , a Jordan obok mnie. Wskazałem na hieroglify , które dawno temu powstały przez jaskiniowców.
-Wiesz co to oznacza?-Zapytałem.
-Nie.-Mruknęła Jordan.
-Ten rysunek , czyli biegnący byk oznacza zgubę.-Powiedziałem. -Spróbuj odgadnąć przeznaczenie tego hieroglofu.-Wskazałem na... wilka.
Jordan?
-Wiesz co to oznacza?-Zapytałem.
-Nie.-Mruknęła Jordan.
-Ten rysunek , czyli biegnący byk oznacza zgubę.-Powiedziałem. -Spróbuj odgadnąć przeznaczenie tego hieroglofu.-Wskazałem na... wilka.
Jordan?
niedziela, 17 maja 2015
Nowy pies-powitajmy Basika!

Imię: Basior
Ksywka: Basik
Płeć: Pies
Wiek: 2 lata
Stanowisko:Podróżnik
Charakter: pomimo smutnej przeszłości odważny, przywiązany do ludzi, dominujący, wierny, mądry,
rodzina: matka biała brązowe oczy spokojna i stonowana nie daje sobie wchodzić na głowę \ ojciec agresywny i wojowniczy, rudy, niebieskie oczy
Partnerstwo:
Aparycja:
- Długość około 15 cm
-Wysokość: 68cm
-Kolor oczu: piwno - złoty
Cechy szczególne: uwielbia pluszaki gryzie je aż się rozpadną, nie umie spać sam w kojcu zawsze w nogach \ na poduszce u właściciela, lubi koty ( ale one jego nie), nie lubi smyczy ani kagańca, nie lubi innych samców, lubi czystość swoją i otoczenia uwielbia biegać
Historia: Jako szczeniak został zabrany z tragicznych warunków hodowli psów rasowych przez Straż ochrony zwierząt. Był bardzo chory ledwo przeżył zapalenie płuc i psi katar...Dzięki zawziętości weterynarzy wyzdrowiał i trochę zdziczały trafił do domu zastępczego u Cynthii. ( tu zaczyna się jego prawdziwe życie)
Głos: do poprawy
Właściciel: Cynthia,Lestat
Od Jordan CD Daggio
-No... dasz radę. A jak ktoś cię nie będzie słuchał, to od czego masz bicki, nie?- próbowałam obrócić wszystko w żart. Na pewno sobie poradzisz. Zresztą.. jeśli poczujesz, że to cię przerasta, możesz zrezygnować. Jeśli chodzi ci o to, że chcesz wykonoywać inny zawód, też nie ma problemu. Po prostu będziesz miał dwie profesje...
-Stop-przerwał mi wykład.
-Dobra, zostanę betą.
-Nawet nie wiesz, jak mi ulżyło.
Daggio?BWT ;_;
-Stop-przerwał mi wykład.
-Dobra, zostanę betą.
-Nawet nie wiesz, jak mi ulżyło.
Daggio?BWT ;_;
sobota, 16 maja 2015
Powitajmy Iskrę!!!
Imię: Iskra
Ksywka: Coffee
Płeć: Suczka
Wiek: 2 lata
Stanowisko: Medyczka
Charakter: Miła , przyjacielska , śmiała , dzielna.
Rodzina: -
Partnerstwo: Szuka
Aparycja:
-rasa: Collie
-Wysokość: 53 cm
-Kolor oczu: Piwny
Znaki szczególne:
Cechy szczególne: Iskra bardzo lubi nutellę!
Historia: Żyła w rodzinie , która dawała jej nutellę. Pewnego dnia dom zaczął płonąć , a ona powiadomiła wszystkich członków rodziny i nie mogła wyjść. Wszyscy myśleli , że nie żyje , ale uciekła do piwnicy i tam się schroniła aż pożar zgaszono a potem wyszła i okazało się że dom został sprzedany i uciekła.
Głos: Ewelina Lisowska ,,Nieodporny rozum''
Właściciel: OwczarekCollie
piątek, 15 maja 2015
Od Daggio C.D Jordan
-Tak , jasne...-Powiedziałem bez namysłu wciąż oglądając jaskinię. Dopiero wtedy zrozumiałem , co Jordan mi zaproponowała.
-Zaraz co?! Że Beta?! Spadnie na mnie wiele obowiązków i w ogóle..-Mruczałem non stop.
-Spokojnie , Daggio. Poradzisz sobie.-Uspokoiła mnie suczka. -Jako przyjaciel świetnie sobie radzisz.-Dodała po chwili. Przekrzywiłem głowę zastanawiając się , do czego to prowadzi.
Jordan?
-Zaraz co?! Że Beta?! Spadnie na mnie wiele obowiązków i w ogóle..-Mruczałem non stop.
-Spokojnie , Daggio. Poradzisz sobie.-Uspokoiła mnie suczka. -Jako przyjaciel świetnie sobie radzisz.-Dodała po chwili. Przekrzywiłem głowę zastanawiając się , do czego to prowadzi.
Jordan?
Od Jordan CD Daggio
Szliśmy prosto, ponieważ gdy tylko Daggio opisał idealną jaskinię, wiedziałam, o jaką mu chodzi. Była taka jedna w sforze, w dodatku całkiem niedaleko Alf, ale poza tym była najdalej wysuniętym mieszkaniem w DS. Po dłuższym spacerku zagłębiliśmy się w tunel krzewów.
-Wydaje mi się, że ta będzie odpowiednia-zwróciłam się do towarzysza.
-Łał! Jest idealna!-krzyknął zadowolony.

(...)Łał! Jest idealna!(...)
Komnata była niesamowita. Sprawiała wrażenie bardziej szerokiego tunelu, lecz za krótkim zakrętem kończyła się i dalej nic nie było. Tak jak chciał-jedna z mniejszych jaskiń, jakie mamy. Skąpana w niebieskawym świetle, a jednocześnie zacieniona, wydawała się bardzo tajemnicza. Na końcu korytarza widniały malowidła naścienne. Chyba przedstawiały ludzi, ale nie byłam pewna. Usiadłam na zimnej posadce.
-A więc- powiedziałam do biegającego po jamie kolegi-chciałabym z tobą o czymś porozmawiać.
-Tak?-natychmiast spoważniał.
-Widzisz, sfora dopiero powstaje... Jesteśmy tylko my i Morwar, ale chyba go jeszcze nie spotkałeś, prawda?-pokiwał głową w odpowiedzi.
-No więc... On dopiero myśli nad stanowiskiem, ale nasze stado potrzebuje zastępcy- Bety. I, widzisz, chciałabym , abyś to ty nią został. Zgadzasz się?
Daggio?
-Wydaje mi się, że ta będzie odpowiednia-zwróciłam się do towarzysza.
-Łał! Jest idealna!-krzyknął zadowolony.
(...)Łał! Jest idealna!(...)
Komnata była niesamowita. Sprawiała wrażenie bardziej szerokiego tunelu, lecz za krótkim zakrętem kończyła się i dalej nic nie było. Tak jak chciał-jedna z mniejszych jaskiń, jakie mamy. Skąpana w niebieskawym świetle, a jednocześnie zacieniona, wydawała się bardzo tajemnicza. Na końcu korytarza widniały malowidła naścienne. Chyba przedstawiały ludzi, ale nie byłam pewna. Usiadłam na zimnej posadce.
-A więc- powiedziałam do biegającego po jamie kolegi-chciałabym z tobą o czymś porozmawiać.
-Tak?-natychmiast spoważniał.
-Widzisz, sfora dopiero powstaje... Jesteśmy tylko my i Morwar, ale chyba go jeszcze nie spotkałeś, prawda?-pokiwał głową w odpowiedzi.
-No więc... On dopiero myśli nad stanowiskiem, ale nasze stado potrzebuje zastępcy- Bety. I, widzisz, chciałabym , abyś to ty nią został. Zgadzasz się?
Daggio?
czwartek, 14 maja 2015
Od Daggio C.D Jordan
-Mała , zaciemniona , na odludziu.-Powiedziałem.
-Najbliżej alf może być?-Uśmiechnęła się Jordan.
-Oczywiście.-Odwzajemniłem uśmiech. Suczka wszystko to zsumowała razem i pokazała mi znak , żebym ruszył za nią.
Jordan?
-Najbliżej alf może być?-Uśmiechnęła się Jordan.
-Oczywiście.-Odwzajemniłem uśmiech. Suczka wszystko to zsumowała razem i pokazała mi znak , żebym ruszył za nią.
Jordan?
Od Jordan CD Daggio
-Wiem, wszyscy się mylą. Jestem 100% akitą, tyle że... mam w genach po matce białe futro. Jestem albinosem. Nie tylko ty masz nietypowy wygląd- uśmiechnęłąm się jadowicie- Jak się przyjżysz, zobaczysz różnicę.
-Faktycznie- pokiwał głową.
-Pokazać ci fajne jaskinie? Prawie wszystkie, oprócz mojej, są wolne, więc masz duży wybór- spojrzałam niepewnie.
-Tak!
-A... jakiemasz wymagania? No wiesz, otoczenie, zacieniona, czy raczej nasłoneczniona, duża czy mała i tak dalej?- zapytałam
Daggio?
-Faktycznie- pokiwał głową.
-Pokazać ci fajne jaskinie? Prawie wszystkie, oprócz mojej, są wolne, więc masz duży wybór- spojrzałam niepewnie.
-Tak!
-A... jakiemasz wymagania? No wiesz, otoczenie, zacieniona, czy raczej nasłoneczniona, duża czy mała i tak dalej?- zapytałam
Daggio?
Od Daggio C.D Jordan
Uśmiechnąłem się.
-Już mi się podobasz. Jasne , że dołączę!-Powiedziałem. Jordan lekko się uśmiechnęła. Po chwili poczułem , że pod pokrywą sierści się rumienię. Jak to zabrzmiało? ,,Już mi się podobasz''... To tak , jakbym był w niej zakochany!
-Masz może ochotę się przejść?-Zapytałem. Jordan kiwnęła tylko głową widząc moje speszenie.
***
-A tak w ogóle... Jakiej jesteś rasy?-Zapytała suczka.
-Ja...? Wyżej Weimarski. A ty?-Zapytałem. - Bo mi się wydaje , że...
-Akita.-Przerwała mi. Zmarszczyłem brwi.
-No co ty! Ty jesteś samoyd'em!-Powiedziałem.
Jordan?
-Już mi się podobasz. Jasne , że dołączę!-Powiedziałem. Jordan lekko się uśmiechnęła. Po chwili poczułem , że pod pokrywą sierści się rumienię. Jak to zabrzmiało? ,,Już mi się podobasz''... To tak , jakbym był w niej zakochany!
-Masz może ochotę się przejść?-Zapytałem. Jordan kiwnęła tylko głową widząc moje speszenie.
***
-A tak w ogóle... Jakiej jesteś rasy?-Zapytała suczka.
-Ja...? Wyżej Weimarski. A ty?-Zapytałem. - Bo mi się wydaje , że...
-Akita.-Przerwała mi. Zmarszczyłem brwi.
-No co ty! Ty jesteś samoyd'em!-Powiedziałem.
Jordan?
środa, 13 maja 2015
Od Jordan CD Daggie
-Blue? Trochę to...trafne-powiedziałam.Zaśmiał się.
-Wszyscy tak reagują na moje oczy- wyjaśnił.
-Fakt, są trochę przerażające. Jak tylko na mnie spojrzałeś, miałam wrażenie, że wszystko o mnie wiesz. To takie ciutkę obezwładniające. Reakcją obronną jest ucieczka. Nie bierz tego do siebie- uśmiechnęłam się przepraszająco.
-Nie, w porządku... przyzwyczaiłem się- w jego oczach pojawiły się figlarne błyski.
-Należysz do jakiejś sfory?- zaczęłam rozmowę- bo wiesz, jak nie... to ja szukam czonków. Bo jestem jakby dosyć jedyna tutaj. I jakby dosyć mi się nudzi- sporzałam na niego z nadzieją.
-Wszyscy tak reagują na moje oczy- wyjaśnił.
-Fakt, są trochę przerażające. Jak tylko na mnie spojrzałeś, miałam wrażenie, że wszystko o mnie wiesz. To takie ciutkę obezwładniające. Reakcją obronną jest ucieczka. Nie bierz tego do siebie- uśmiechnęłam się przepraszająco.
-Nie, w porządku... przyzwyczaiłem się- w jego oczach pojawiły się figlarne błyski.
-Należysz do jakiejś sfory?- zaczęłam rozmowę- bo wiesz, jak nie... to ja szukam czonków. Bo jestem jakby dosyć jedyna tutaj. I jakby dosyć mi się nudzi- sporzałam na niego z nadzieją.
Od Daggio C.D Jordan
Uśmiechałem się łobuziarsko do suczki. Ona stała z szeroko rozwartym pyskiem.
-Jestem Daggio. Mów mi Dagg. Lub Blue...-Powiedziałem. Przekrzywiłem łeb , gdy Jordan wciąż wpatrywała się w moje błękitne oczy. Cholera , matka nie musiała dawać mi takich hipnotyzujących oczu. W końcu biała psina otrząsnęła się i odpowiedziała.
-Jordan.
Jordan?
-Jestem Daggio. Mów mi Dagg. Lub Blue...-Powiedziałem. Przekrzywiłem łeb , gdy Jordan wciąż wpatrywała się w moje błękitne oczy. Cholera , matka nie musiała dawać mi takich hipnotyzujących oczu. W końcu biała psina otrząsnęła się i odpowiedziała.
-Jordan.
Jordan?
Powitajmy Morwara!!!
Imię: Morwar
Ksywka:Mo
Wiek: 3 lata
Płeć:Pies
Stanowisko: Do uzupełnienia
Charakter:Mo jest milutkim psem, który lubi się bawić i jeść ziemię.
Rodzina: Matka:Bamba {*}
Ojciec:Bambo {*}
Partnerstwo:brak
Wygląd:
~ Wysokość: 40 WK
~ Rasa: Cocker Spaniel
~ Kolor oczu: czarny
~ Znaki szczególne: brak
Cechy szczególne:Lubi żreć ziemię.
Historia: Mo nie jest agresywnym psem wręczam przeciwnie wychował się w domu miał wszystko.Lecz pewnego dnia Mo został wyrzucony z domu po paru dniach pracownicy schroniska znaleźli go i włożyli do klatki Mo przeżył tam 1 rok aż w końcu uciekł i trafił pod bramy sfory.
Głos:Kamil Bednarek "Takie chwile jak te"
Właściciel: ząbek1
wtorek, 12 maja 2015
Od Jordan
Wylegiwałam się w swojej jaskini, gdy nagle wydało mi się, że widzę ruch w krzakach. Byłam głodna, więc powoli wstałam i przeciągnęłam się i skoczyłam cicho w zarośla. Krzaki niedaleko mnie przestały się poruszać. Bardzo, bardzo powoli wyjrzała zza nich para wściekle błękitnych oczu. Przez ułamek sekundy patrzyliśmy na siebie, a mi aż zaparło dech w piersiach. Nie no, taki błękit to chyba przesada! Wycofałam się i dopiero wtedy wypuściłam powietrze. Jak można mieć tak niebieskie oczy? W życiu nie widziałam zwierzyny z niebieskimi oczami! Jeszcze raz wyszłam zza skalniaka, ale tym razem nic się nie ruszało.
-No hej- Ktoś zmaterializował się tuż za mną. Wrzasnęłam i odwróciłam się, patrząc w te cholerne oczy. Wrzasnęłam jeszcze raz.
-Spokojnie, nie jestem aż taki brzydki- mruknął.
Daggio?
-No hej- Ktoś zmaterializował się tuż za mną. Wrzasnęłam i odwróciłam się, patrząc w te cholerne oczy. Wrzasnęłam jeszcze raz.
-Spokojnie, nie jestem aż taki brzydki- mruknął.
Daggio?
Nowy Pies- Daggio
Imię: Daggio (Czyt. Dadżio)
Ksywka: Dag (Czyt. Dadż)
Wiek: 3 lata
Płeć: Pies
Stanowisko: Betha
Charakter: Samotnik , ponury , pomocny , wyrozumiały , wytrwały , waleczny.
Rodzina:
-Matka-Surio [*]
-Ojciec-Daxo [*]
-Wredna siostra-Kalari
Partnerstwo: Daggio nie wie co to miłość. Nigdy jej nie doświadczył.
Wygląd:
~ Wysokość: 67 cm WK
~ Rasa: Wyżeł Weimarski
~ Kolor oczu: Intensywnie niebieski
~ Znaki szczególne: -
Cechy szczególne: Daggio ubóstwia ciasteczka przez co czasem ma problemy z niestrawnościa.
Historia: Dojdzie (Niestety , na razie nie mam czasu)
Głos: James Arthur ,,Impossible''
Właściciel: Szron30
Ocena: -
Wasza Alfa- Jordan!
Wasza Nowa Alfa- Jordan!!!
Wiek: 3 lata
Płeć: Suczka
Stanowisko: Samica Alfa
Charakter: Jordan to pies po przejściach, dlatego jest skryta i boi się innych psów. Traumatyczne doświadczenia sprawiają, że czasami jej zachowania są niezrozumiałe dla innych. Bardzo trudno jest zdobyć jej zaufanie, lecz jeśli już to się uda, jest lojalna ponad wszelką cenę. Ma niewybaczalną słabość do mięsa z grilla. Czasem nieprzewidywalna.
Rodzina: Zabita przez kłusowników. Jedyna żyjąca siostra, Chrysalis, znajduje się w niewoli..
Partnerstwo: Singielka
_________________
Wygląd:
~Wysokość: 54 cm WK
~Rasa: Akita
~Kolor oczu: zależnie od pogody szaro niebieskie lub niebiesko szare
~Znaki szczególne: Pręga ( Ślad po uderzeniach) na brzuchu.... no cóż, to albinos.
Inne: Dopiero co uciekła z cyrku, gdzie trafiła jako mały szczeniak. Nienawidzi ludzi. Jak już mówiłam, kocha bekon.
Historia: Jordan była zmuszana do występów z cyrkiem. Pewnej zimy poczuła, że jej cierpliwość się skończyła. Gdy młodszy właściciel ulitował się nad nią i postanowił dać jej coś do jedzenia, ugryzła go w rękę do krwi. Uciekła, lecz napastnikom udało się jeszcze postrzelić ją w łapę. Schowała się w jaskini,, gdzie uświadomiła sobie, że życie na nowo się przed nią otworzyło- Założyła sforę o nazwie The Dog's Shadows, i cierpliwe przygotowuje ją na przybycie członków.
Głos: Tabb
Właściciel: Howrse: ananasemjestem
Wielkie Otwarcie!!!!
Tak oto nastało wielkie niczym ciężarna hipopotamica otwarcie! Zapraszam do sfory!
-Wasza Alfa, Jordan
-Wasza Alfa, Jordan
Subskrybuj:
Posty (Atom)